Linki
menu      Powódź 1997
menu      Powódź tysiąclecia
menu      Powódź Wielka
menu      powodzenia po francusku
menu      powodzie w Anglii
menu      Powodzie w Małopolsce
menu      powództwo o alimenty
menu      powództwo przeciwegzekucyjne
menu      Powiat makowski
menu      powierzchnie sklepowe
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • marcinkiewicz.opx.pl
  • Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla słów: Powódź stulecia





    Temat: za co oni tak nienawidza Polaków?
    w111mil napisał:

    > poszukajcie prosze relacje o pozarze Leclerca w Nowym Targu
    > a potem przeczytajcie o tym w Gazecie Wyborczej
    > "Płonął market, a ludzie skakali w ogień. Żeby szabrować"
    > najsmieszniejsze jest to, ze nawet z tej relacji nie wynika ze ktos
    > tam szabrował
    Co z tym mają wspólnego Polacy?Jeżeli jesteś Polakiem to walcz z takimi negatywnymi zjawiskami a nie usprawiedliwiaj ich i nie
    akceptuj.
    Wczasie zabezpieczenia miejsca katastrofy w Lasach kabackich doszło
    do kradzieży znajdujących się tam precjozów.Posądzono o nią jednego z dowódców zabezpieczenia.Winy mu nie udowodniono,jednak nie wytrzymał presji i nadwyrężonego honoru i popełnił samobójstwo.Dawne czasy mogę więc mylić pewne fakty.Sprawa była jednak bardzo głośna.
    Uwalniając go od winy należy i tak powiedzieć,że na miejscu tragedii znalazły się osoby,które dokonały kradzieży.
    W czasie akcji ratowniczej na miejscu katastrofy kolejowej chyba pod
    Białymstokiem,jednemu z rannych zabrano dolary sądząc,że nie żyje.Zrobił im świństwo i przeżył,zgłosił zaginięcie pieniędzy.Zaczęto szukać,kwota była nieparzysta a sprawców 3-ch
    pokłócili się przy podziale dzięki czemu trafili przed sąd.
    Powódź stulecia,wielu ryzukując własnym życiem nurkowało do co bogatszych domów za precjozami.Ludzie tworzyli patrole obywatelskie,
    były patrole straży pożarnej i policji.
    W mediach otrzymując informacje z rozruchów często podaje się również,że dochodzi do przypadków kradzieży z rozbitych sklepów.
    Tyle o zachowaniach w miejscach gdzie inni odznaczają się
    poświęceniem i bohaterstwem.
    Jak widać nie przekłada się to na wszystkich.Dlatego strażacy,policjsnci a także inni porządni Polacy winni uważać na tych złych,aby ich zły cień nie przykrywał ich szlachetności.
    Jeżeli analizowałeś art. to istotną sprawą było czy nie był to element samorzutnej akcji ratowniczej pod czujnym okiem służb ochrony
    pilnujących aby mienie trafiało na miejsce składowania a nie było ukrywane w celu późniejszego zaboru.
    Kiedyś widziałem w jednej z lokalnych gazet zdjęcie jak z cysterny
    znajdującej się w rowie ludzie wiaderkami noszą spirytus do miejsca zamieszkania.
    Wy w tym wątku z autentycznego problemu społecznego zrobiliście sobie
    wątek narodowy:)) Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Węgrom zagraża powódź stulecia
    Węgrom zagraża powódź stulecia
    Balcerowicz musi odejść! Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: 26 maja wolny od pracy w ministerstwach i urzędach
    W 97 byl JP2- czolobitnosc 65% dzisiejszej. Balwochwalstwo-75% dzisiejszej,
    rezultat - powodz stulecia.

    Przescigajcie sie dalej w modlach do b16, malujcie trawniki, robcie sobie
    swieta, do mnie woda nie dojdzie, mam to gdzies. Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Synoptycy: Od 20 lat nie było tak fatalnego lat...
    ale 12 lat temu była powódź stulecia
    No to jak od 20 lat?

    No ale kto by to czytał gdyby nie ten nagłówek.

    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Sejm: msza w intencji deszczu
    Będą jaja jak PiS powódź stulecia wymodli :p

    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: IV RP rodzi sie w bólach
    Ba! Jeszcze ze dwa-trzy miesiące i zostanie pewnie oskarżony po powódź stulecia
    i....Katrinę w Stanach! Nie łam się chlopie! Generał da sobie radę!
    -Pozdrawiam! Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Kładką na Wiśle raz w górę, raz w dół
    Niestety raczej się nie mylisz. Tylko, że to była powódź stulecia,
    więc następna statystycznie będzie dopiero za 90 lat. No chyba żeby
    była w przyszłym roku a następnie za 190 lat. Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: pomóżcie kupić mieszkanie
    ..az przyjdzie powodz stulecia i zaczniesz zazdroscic tym, co
    mieszkaja na poludniu, a nie wylewisku Odry. Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: hrabia
    bardziej o Johnie
    Powódż stulecia w Londynie. Strasznie łomotanie do drzwi. W końcu John decyduje
    się otworzyć:
    -Hrabio, Tamiza. Prosić na pokoje? Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Globulki macmiror
    fakt faktem to cholerstwo jak się rozpuści to jest koniec....żółta powódź
    stulecia ale cóż...przyznać trzeba,że działa już po pierwszej globulce są
    widoczne efekty....także cierpliwości i wytrwałości życzę
    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: 28 czerwca
    Słyszałem dziś w radio, że miejscowości w Kotlinie Kłodzkiej zostały poważnie
    zalane. Przypomniała mi się powódź stulecia, kiedy pływał Wrocław.
    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Wczesna jesień?
    roman_j napisał:

    > Pamiętam, że podobne lato było 11 lat temu w 1996 roku. Deszczowe
    i zimne. :-))
    >

    Lato '97 (powódź stulecia) też do udanych nie należało.

    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: padapadapadapadapadapadapadapada
    u nas, powodz stulecia w UK. A ja spie w namiocie, tylko nie wiem jak mam do
    niego podejsc, kajakiem?
    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Janiechcę
    Była 10 rocznica niezalania Brzegu przez powódź stulecia no i tak,
    ostatni dzień, kiedy z zusem znaliśmy się tylko z widzenia.

    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Śnieg na dachu łódzkiej wyborczej
    Panie Michale M.,

    nie jestem architektem tylko konstruktorem, co bardziej odpowiada problemowi, o
    ktorym tutaj dyskutujemy. Rozumiem, ze piszesz pod wplywem emocji i wzburzenia.
    To moze wyjasniac pisanie niedorzecznosci.
    Po pierwsze te 40% to nie jest margines błędu. W obliczeniach nie ma miejsca na
    błędy. To jest współczynnik obciążenia uwzględniający prawdopodobieństwo
    wystąpienia większego niż normowe obciążenia. I ten współczynnik też jest
    normowy - nie jest przyjmowany w zależności od "widzimisie" projektanta. Dla
    innych obciążeń współczynniki są inne, np. dla wiatru jest to 1,3 (czyli
    zwiększenie o 30%).
    Jak już powiedziałem współczynniki bezpieczeństwa mają związek z
    prawdopodobieństwem przekroczenia obciążenia i w moim przekonaniu problem nie
    leży tutaj. Gdyby problemem była wartość przyjmowanego do obliczeń ciężaru
    śniegu to zawalić się powinny już wszystkie budynki w Polsce. Tym czasem nic
    takiego się nie dzieje.
    Ty proponujesz 10-krotny zapas. Ale ktoś powie, dobrze a dlaczego nie 12- albo
    15-krotny? W ten sposob zwiekszajac obciazenia doszlibysmy do tego, ze slupy
    hal targowych mialyby taki przekroj jak slupy podpierajace dachy katedr! A z
    ekonomicznego punktu widzenia byloby to zupelnie nieuzasadnione, bo albo nigdy
    nie wykorzystalyby swojej pelnej nosnosci albo wykorzystalyby ja np. raz na 300
    lat, podczas gdy zywotnosc budynku bylaby okreslona np. na 30 lat.
    I tu jest problem. Jesli budynek projektuje sie na 30 lat a prawdopodobienstwo
    wystapienia jakiegos obciazenia mowi, ze moze ono sie zdarzyc raz na powiedzmy
    200 albo 300 lat to oczywiste jest, ze sie go nie uwzglednia.
    I to nie jest tak tylko w przypadku budynkow. Rowniez np. walu
    przeciwpowodziowe projektuje sie tak, ze w wiekszosci przypadkow wytrzymuja
    napor wody, ale gdy przyjdzie powodz stulecia czy tysiaclecia to nie ma sily -
    musza zawiesc.
    I prosze mi wierzyc - kwestie ekonomiczne podczas projektowania sa dla
    inwestora bardzo wazne, co oczywiscie nie jest uzasadnieniem dla lamania
    przepisow. Ale w tym przypadku projekant najwyrazniej przepisow nie zlamal.
    Mozna sie oczywiscie zastanowic nad zmiana norm ale winienie projektanta za to,
    ze te normy odpowiednio zastosowal nie ma sensu. Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Dolny Śląsk odpływa
    Ren jest sztuczną rzeką. Efekty są tragiczne.
    - Missisipi to olbrzym. Może nasze rzeki da się ujarzmić? Przecież mówi się, że
    katastrofalne powodzie to efekt tego, że nigdy nie mieliśmy funduszy na
    regulację Odry czy Wisły.

    - Doświadczenia zachodnie pokazują, że to błędne rozumowanie. Regulacje rzek -
    które zwykle miały służyć rzecznemu transportowi - nie zmniejszają zagrożenia,
    one zwiększają ryzyko powodzi! Na przykład Ren. Próbowano go ująć w karby od
    stuleci. Najpierw wznoszono obwałowania, a potem zaczęto go "prostować".
    Odcinano meandry i regulowano koryto. Długość tzw. górnego Renu, czyli odcinka
    poniżej Bazylei, skrócono z 354 do 273 km. Na Renie mamy też osiem stopni
    wodnych, których zadaniem jest produkcja energii i ułatwianie żeglugi. Do tego
    doszły potężne budowle hydrotechniczne na dopływach rzeki. Obszar naturalnie
    zalewany przez Ren został zmniejszony - głównie odcięty przez wały i
    zabudowany - i skurczył się z 1000 do 140 km kw. Ren nazywany jest sztuczną
    rzeką. Efekty są tragiczne. Czas przepływu fali powodziowej na odcinku Bazylea -
    Karlsruhe zmniejszył się z 64 do 23 godzin. Woda po prostu tam gna. Na dodatek
    to olbrzymia woda. Regulacja sprawiła, że największy chwilowy przepływ wody
    pojawiający się w czasie powodzi na wysokości Kolonii zwiększył się o 800 m
    sześc. na sekundę - to tak jakby poza wodą Renu zaczęła tam płynąć jeszcze
    ilość wody prowadzona przez dolną Wisłę w przeciętnych, nie powodziowych
    warunkach.
    Częstotliwość powodzi też się zwiększyła. Maksymalny poziom wody, który zdaniem
    badaczy z początku XIX w. miał zdarzać się raz na sto lat, dziś pojawia się co
    30-40 lat. Olbrzymia powódź w grudniu 1993 r. zalała Koblencję, Bonn i Kolonię.
    Miała to być powódź stulecia. Jednak 13 miesięcy później, w styczniu 1995 r.,
    przyszła kolejna, jeszcze większa. Pod wodą znalazła się nawet starówka w
    Kolonii. Niemcy kosztem setek milionów euro starają się teraz przywrócić tereny
    zalewowe Renu. W końcu ktoś tam doszedł do wniosku, że to pewniejsze
    zabezpieczanie przed powodziami niż nowe wały i zapory. Kolejny przykład
    uregulowanej i wylewającej rzeki to Odra, którą już w XVIII w. skrócono z 1020
    do 860 km i odcięto wałami od lewobrzeżnej niziny tzw. Łęgów Odrzańskich -
    terenów zalewowych o powierzchni 800 km kw. Jeszcze przed wojną na Odrze
    powstały zbiorniki: Turawa, Dzierżno i Otmuchów oraz kilkanaście mniejszych. Po
    wojnie doszły zbiorniki: Nysa, Mietków i Dobromierz.

    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: 07.07.07
    Mówi się, że data 07.70.07 to szcześliwa data.... Zapominamy o jednym

    07.07.97 - trzy siodemki na koncu, dolny ślask, wielkopolska cala zalane,
    wlasnie wtedy nadeszla wielka fala, powódź stulecia, albo jak mowia niektorzy
    tysiąclecia.... Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Mieszkanie w Świdnicy - najlepsza lokalizacja????
    powódź stulecia już była, to te ostatnie ulice można polecać :) Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Wisła
    Mojej koleżanki ojciec "zajmuje się zawodowo powodziami" (nie wiem co to
    znaczy - tak go nazwała) i facet twierdzi, że są mrozy stulecia, potem będą
    opady śniegu stulecia i na koniec powódź stulecia :-((
    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Śnieżna kompromitacja burmistrza
    Za chwilę propagandziści gminni zjedzą własny ogon od tej nienawiści
    do innych ludzi, nawet im życzliwych.

    W mojej ocenie to jak gmina odśnieża ulice jest odzwierciedleniem
    jak zarządza się gminą w ogóle. Obecne władze zwyczajnie nie radzą
    sobie tak samo z odśnieżaniem jak i rozwiązywaniem innych problemów.
    Wystarczy zjechać z ul. Warszawskiej aby sie o tym przekonać.

    Teraz jest problem śniegu. Dziwne, nie?, że w Polsce w zimie pada
    śnieg. Jak to się zacznie topić to dopiero będzie tragedia i jeszcze
    większe zaskoczenie, że teraz się topi. Nikt w urzędzie na to nie
    jest przygotowany?

    Rada Miejska, bez większych podziałów przyklasnęła burmistrzowi w
    2007 że w końcu zajmie się modernizacją wałów, obiecywał, że już już
    za chwilę, że załatwione. I co? Okazało, że mija 3 lata i nic się
    nie dzieje. Taka to oto jest skuteczność działań naszych władz.

    Niech nikogo nie zdziwi, jak za chwilę w GŁ dostarczanej do skrzynki
    w nakładzie 8 tyś przeczyta, że oto zbiera się sztab kryzysowy, bo
    nadchodzi powódź stulecia, a nasz dzielny wódz na kolejnych
    zdjęciach prezentowany jest jako ojciec narodu, z zatroskaną miną
    zastanowia sie co robić. Ewakuwać 15 tysiecy mieszkańców czy czekac
    aż nas zaleje. Nasze wały takiej powodzi nie wytrzymają i to nie
    dlatego że są dziurawe, a dlatego że są za niskie. Nie straszę, nie
    oto chodzi. Martwię się tylko, że w Łomiankach naprawdę niewiele się
    zmieniło. Nie dba się o gminę tylko o to aby utrzymać się na
    stołkach. Od ciagłego powtarzania, że jest lepiej, że burmistrz
    lepszy, że się coś dzieje; nic się nie zmieni. Tak samo jak od
    samego mieszania herbaty nie stanie się ona słodsza.

    Mamy budżet 100 mln za rok 2009. Budżet ma służyć mieszkańcom a nie
    burmistrzowi. Można jeszcze wydać dekret, żeby w ogóle mieszkancy
    odczepili się od burmistrza, tylko że mieszkańcy mogą wydać swój
    dekret a wtedy już na pewno burmistrz zniknie za zaspą śniegu.

    Odebrałem kilknaście telefonów z osiedla Chopina i Łomianek Starych
    w sprawie nieodśnieżonych ulic, nie będę pisał tutaj jak ludzie
    mówią o naszych władzach, bo niewypada...
    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Ochrona Przed Powodzią i Zagrożeniami Komunik.
    Modernizacja i podwyzszenie wałów to cel pierwszoplanowy dla nas wszystkich!
    Szkoda ze zmarnowano ostatnie 7 lat na gadanie, a nie zrobiono nic. Mamy wały o
    metr za niskie nawet na powódz stulecia. Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Grzyby zmieniaja zycie!
    znowu powódź stulecia?
    Co tym razem powinno zalać?
    Pozdr Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Walka stulecia. Adamek kontra Gołota niczym kon...
    Walka stulecia, powódź stulecia i inne wydarzenia stulecia to wydarzenia
    ostatnich stu lat a nie poprzedniego lub obecnego wieku naszej ery. Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Szczecin, miastem moich marzeń.
    Gość portalu: marian paździoch napisał(a):
    > prawie jak moje, prócz pedałów.

    Nie doczytałeś się Marianku mojego podtekstu.
    Wyobraź sobie powódź stulecia na Puckiej. Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Dlaczego świat krytykuje USA ?
    Efekt cieplarniany
    Gość portalu: bubus napisał(a):

    > 75% francuzow uwaza, ze Bush to zly albo bardzo zly prezydent,
    > 99% obywateli radzieckich uwazalo, ze Nixon to zly prezydent.
    > VC przestan bredzic. My tutaj naprawde mamy gleboko w d... co mysla francuzi,
    > podobnie jak francuzi maja w d... co my myslimy o ich prezydencie.
    > I przestan wypisywac te bzdury o klimacie. Nieprawda jest, ze wiekszosc
    > uczonych potwierdza "global warming". Wiekszosc uczonych mowi ze dane nie sa
    > jednoznaczne.

    Lata 90. - topnieją lodowce Antarktydy , góry lodowe wielkości Luksemburga
    odrywaja się od jej lądolodu

    1993 - " W czasie największej powodzi stulecia w USA , w lecie 1993 ,
    Missisipi wystąpiła z brzegów na długości 730 km , a Missouri na długości 1000
    km . Zginęło 47 osób , tysiące zostało bez dachu nad głową . "

    1997 - powódź stulecie w Czechach , Polsce i Niemczech

    1998 - powódź stulecia w Chinach

    2002 - gigantyczne pożary w USA , Rosji , Ukrainie

    2002 - powódź stulecia w Austrii , Czechach i Niemczech

    2002 - katastrofalne powodzie w Chinach , Nepalu

    Ale wg Bubusa dane są niejednoznaczne ...

    2002 - cyklony pustoszą Koreę Płd.

    Protokoly z Kioto zostaly napisane przez politykow a nie uczonych
    > .
    > USA nie podpisze Kioto. Po debacie w senacie protokoly zostaly odrzucone 98-0
    > przy dwoch nieobecnych. Nie ma najmniejszych szans na ratyfikacje.
    > Moze sadzisz, ze Polska powinna je podpisac , wprowadzic w zycie , zamknac
    > polowe przemyslu i wyrzucic ludzi na bruk. Chiny i India sa zwolnione.

    Bubus przestan bredzić . Polska , z powodu podupadajacego od 13 lat przemysłu
    nie wykorzystuje w pełni swoich możliwości w produkcji i limitów emisji gazów
    cieplarnianych .Dzięki traktatowi z Kioto mogłaby zarobić nawet kilka miliardów
    dolarów rocznie na odsprzedawaniu swoich limitów emisji innym krajom .
    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Bolków - Marciszów, czyli upadek jednej z piekniejszyc h linii w Polsce

    Docieramy w końcu do Bolkowa. Stacja położona


    bardzo niekorzystnie, na północno-wschodnim krańcu miasta. Wchodzę na
    torowisko. Stacja żyje chyba tylko dzięki skupowi złomu. To znaczy
    żyje za dużo powiedziane. Stacja nie żyje. Dogorywa tylko linia na tym
    odcinku, karmiona szczątkową zdawką.


    stacja żyje dzięki skupowi złomu i prywatnemu składowi opału ,choć dziś po raz
    pierwszy widzialem stojaca na stacji w Bolkowie cysterne...

    Możnaby tutaj postawić p.o,


    obsługiwałby zachodnią część Bolkowa. Ale, co ja bredzę, to już nie
    wróci, to już nie wróci...


    Na tej linii ciągle jeżdża pociągi - szkoda tylko ze to obrazy zapisane w mojej
    pamięci... :/

    Po jakimś czasie dochodzę do pordzewiałego znaku


    ograniczenia do 30 km/h. PLK twierdzi że na tej linii można jechać
    teraz 20 km/h


    ja 5 miesięcy temu jechałem tą linią znacznie więcej niż 20km/h ale o tym
    dalej...

    Boże, co tu były za motywy, jakie widoki, jakie


    wrażenia.


    hmm... a aparat leżał wtedy na półce ...

    W peronach stoi wykolejony wózek torowy,


    to sa właśnie te słynne przewozy po drzewo które ktoś tu opisywał. W
    zimę jak widzę zawieszone.  


    Tak to ja opisywałem te wypady po drewno.Ostatni raz widzialem je w listopadzie
    i to własnie dzięki uprzejmości właściciela pojazdu zjechałem razem z drewnem
    na równie stacyjną w Domanowie, lejąc na PLK-owskie 20km/h


     Â       Dalej. Dalej jest już łagodniej.  


     Szlak czysty. I tak do samego

    Marciszowa.  


    Hmm...  ostatnio widzialem tam leżąca na torach pralke automatyczną...

    Tymczasem pozwala mi to na obejrzenie ostatniego

    ciosu w linię bolkowską, którego się nie spodziewałem. Obok starego
    wiaduktu nad szosą budowany jest nowy przepust przez co rozebrano 25
    metrów nasypu. Konstrukcja betonowa jest już gotowa, zastanawiam się,
    czy na górze z powrotem ułożony zostanie tor.


    Napis na tablicy informacyjenj budowy głosi:
    Budowa przejścia dla pieszych pod torami kolejowymi w km. 72,750 linii
    Malczyce - Marciszów w rejonie wiaduktu nad droga wojewódzką nr.?
    Termin zakończenia to 30.06.2004 ale zapewne skończą to szybciej.
    No i najwazniejsze - tor na nasypie zostanie przywrócony do pierwotnego stanu !
    Mam nadzieję że tak,

    Po tym co obejrzałem, co się

    stało z linią, którą jeszcze w 1996 jeździły normalne pociągi (jaka
    była dokładna data zawieszenia?),  


     Ostatnie pociagi pasażerskie przejechały linią w sobote 18 listopada 1995
    roku ,a od 19.11.95 do 31.12.96 kursowała zastępcza komunikacja autobusowa

    A co by kogo kosztowało puszczać dwa, trzy towarowce w


    tygodniu zamiast przez Wałbrzych to rumunem z Jaworzyny przez
    Strzegom, Bolków, Marciszów do Jeleniej.  


    A potem gdy przyszła powódź stulecia albo gdy intensywne opady podmywały tory w
    okolicy Swiebodzic to sie dziwiono że pociagi do Jeleniej Góry musiały jeździć
    przez Węgliniec... sic!

    szkoda że nie dałes znać o tej jednoosbowej wyprawie.Mieszkam kolo tej linii i
    z chęcia przeszedłbym ją z kimś.
    Jak dotąd ostatni raz szedłem odcinkiem Marciszów - Bolków na wiosnę 2003 r.
    Wrażenia i odczucia niemal identyczne...
    Pozdrawiam

    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: 2 male uwagi nt. PKP (obecnie kawalek pt. PLK)
    Tak a propos obecnych płaczów o brak kasy w budżecie na wkład własny w
    modernizacje linii kolejowych współfinansowane z budżetu UE.

    Uwaga 1:

    Sytuacja miała miejsce gdzieś w połowie lat 90-tych. Prezesem był
    Aleksander Janiszewski, ten od broszury jak wygaszać popyt na liniach
    na których PKP chciało położyć krzyżyk. Była doroczna walka o budżet.
    Na obrady sejmowej komisji transportu Janiszewskiego w ogóle by nie
    zaproszono gdyby nie upór jednej z członkiń, która zrobiła z tego
    powodu awanturę. Członkowie tego szacownego grona mogli wówczas
    zobaczyć niecodzienny spektakl:
    Pierwszy mówił ówczesny prezes ówczesnej Generalnej Dyrekcji Dróg
    Publicznych, zasadniczo można było streścić jego dysertację
    następująco: mamy mało kasy, drogi się sypią, ludzie giną, grozi nam
    paraliż komunikacyjny kraju, główne trasy wołają o pomstę do nieba,
    etc, etc i że absolutnie konieczne jest conajmniej dwa razy więcej na
    najpilniejsze potrzeby.
    Drugi mówił Janiszewski, jak już wspomniałem gdyby nie upór jednej z
    osób w ogóle by nie mówił. I człowiek ten, stanąwszy przed komisją,
    mając już wówczas dziesięciokrotnie mniej środków niż GDDP, w swojej
    mowie bardzo podziękował posłom za te pieniądze, które państwo
    przyznało PKP, stwierdził że to wystarcza i ogólnie jest zadowolony ze
    pomocy.
    Myślę że nietrudno domyślić się efektu jaki wówczas osiągnęło GDDP a
    jaki PKP.

    Uwaga 2:

    W 1997 miała miejsce w Polsce powódź stulecia. Pozostawiła ogromne
    zniszczenia w kraju. Państwo przyjęło szeroki program odbudowy i
    modernizacji zniszczonych terenów, który właściwie się zakończył.
    Zdewastowana infrastruktura praktycznie w całości została odbudowana.
    Jest jednak kilka znanych mi wyjątków, oto one:
    - linia kolejowa nr 195 na odcinku Kędzierzyn Koźle Zachód - Polska
    Cerkiew
    - jedna z nitek mostu kolejowego na Odrze w Kędzierzynie Koźlu
    - most na linii kolejowej nr 306 w Krapokowicach
    - most na linii kolejowej nr 334 w Kamieńcu Ząbkowickim

    Mój komentarz:

    Nie ma co mieć złudzeń że wiele się w dziedzinie umiejętności
    walczenia o swoje zmieniło. Fakt, że nie przyjęto odpowiednich aktów
    wykonawczych w ustawodastwie to nie tylko "przeoczenie" posłów, bo oni
    takowych mają corocznie niezwykle dużo. Tak więc to, że jesteśmy na
    najlepszej drodze żeby kolej w naszym pięknym kraju ostatecznie
    poległa to nie tylko zasługa "państwa", "polityków", "lobby
    samochodowego". Lobby samochodowe nie ma o co winić, oni po prostu
    robią swoje. A to że PKP nie potrafi to już problem PKP (i niestety
    również wielu, wielu ludzi więcej).

    Alek 'Alekloco' Kurstak
    Polska dla rowerów i pociągów!

    Wpierw "usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
    alekloco malpa o2 kropka pl.

    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: czarnych
    Pięknego dnia 2002-08-28 18:23, znany powszechnie wszystkim jako Tommy
    zapragnął napisać ten tekst::


    Normalne, z tym tylko wyjątkiem, że nie je, jest chore, ma rodziców
    z Aids, niedługo pewnie zginie jak nie z głodu to z chorób czy walk plemiennych.
    Pewnie każde dziecko tak by chciało.


    Ja nie twierdzę, że to jest dobre i bym tak chciał. Normalne w tym
    kontekście oznacza: takie jak dzieci i rodzice i starsze pokolenia znają.


    Nie od razu. Polskę też uważano za pół dziką przez wiele lat, nawet wieków.
    Im szybciej zacznie się proces robienia z nich ludzi, tym mniej będzie ofiar. To
    imho powinien być proces rozłożony na lata, dziesiątki lat, setki? Pewnie tak.


     

    Otóż właśnie. Nie można od razu, jak to na siłę się próbuje.


    A na jakiej podstawie tak myślisz? Jeden człowiek nie, ale te 6 miliardów to już
    może nabroić, szczególnie przez szereg lat.


    Jest w stanie, ale nie do tego stopnia, jak alarmują różni zieloni.


    Określenia w stylu powódź stulecia będą
    wygłaszane teraz trochę częściej niż raz na sto lat.


    No pewnie że będą. Było kilka powodzi i naturalne zbiorniki podziemne
    się wypełniły. Odpływ wody z nich jest niesłychanie powolny i teraz jak
    przyjdzie większy deszcz, to wszystko leci po powierzchni ziemi, a nie
    wgłąb.


    Im więcej ludzi, tym więcej fabryk, tym więcej zanieczyszczeń.


    Noo..


    Większe ludzkie potrzeby, więcej fabryk, więcej zanieczyszczeń. Większa świadomość
    ekologiczna u większości ludzi, mniej zanieczyszczeń.


    Czyli większa świadomośc ekologiczna -mniej fabryk -mniejsze
    zapotrzebowanie ;)

    A tak poważnie. Trąbi się tak o globalnym ociepleniu klimatu, dziurze
    ozonowej, efekcie cieplarnianym itp. Media wszystko zwalają na złe
    fabryki i spaliny. Tylko jest jedno ale: związek ten nigdy nie został
    udowodniony. Natomiast zmiany klimatu są dość częśtym zjawiskiem nawet w
    skali historycznej, a nie geologicznej. Nie wiem czy wiesz, ale mniej
    więcej w czasie kiedy pojawił się na Ziemi człowiek, na naszych teenach
    kończyłsię okres sawann i rozpoczynały zlodowacenia (koło 1,5 mln lat
    temu). Ostatnie zlodowacenie ustąpiło z terenów Polski jakieś 10 tys.
    lat temu. W międzyczasie było kilka okresów transgresji i regresji
    lodowców, czyli po polsku mówiąc przyrostu i ubytków. Nigdzie nie jest
    powiedziane, że nie żyjemy w okresie regresji (interglacjał), a z badań
    paleoklimatycznych wynika, że okresy bezpośrednio przed ponownym
    rozwojem lodowca charakteryzowały się gwałtownymi wahnięciami klimatu.

    Dobra, przejdźmy do okresu bardziej mierzalnego. Jak zapewne wiesz,
    klimat się ociepla. Nie wiem czy wiesz, ale w średnioweiczu byłna tych
    terenach klimat o wiele cieplejszy niż obecnie. Na terenie Polski były
    na przykład winnice, a na Grenlandii najnormalniejsza kolonia Duńska (z
    resztą o stanie tej wyspy w momencie odkrycia świadczy sama nazwa).
    Gwałtowne ochłodzenie nastąpiło w XVI-XVII ww. Warto zwrócić tu uwagę na
    równoległe klęski nieurodzaju, gwałtowną ekspansję Skandynawów, bunty
    chłopskie itp. Taki stan rzeczy trwał do początku wieku XX. Od tego
    czasu następuje ciągłe ocieplenie klimatu. I najprawdopodobniej
    następowało by nawet bez pomocy człowieka. A że wraz z ociepleniem
    zmieniają się stosunki wodne to logiczne. Inna sprawa, że ludzie w dużej
    mierze sami są sobie winni powodzi, a to z powodu regulacji koryt dużych
    rzek.
    A co do dziury ozonowej - prawdopodobnie jest to naturalne zjawisko.

    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Zatrzymanie osoby z dzieckiem
    Użytkownik "Gotfryd Smolik news" <smo@stanpol.com.plnapisał w
    wiadomości


     A jest to niestety m.in. skutek tolerowania bezprawnych zachowań wtedy
    kiedy był czas żeby "uświadamiać". Konkretnym przykładem była powódź
    stulecia na Odrze i dość szeroko opisywane w prasie przypadki kiedy
    to funkconariusze (niestety) policji nie mieli nic innego do roboty
    jak... konfiskować i niszczyć filmy :(


    Skąd ta Twoja rewelacja? Byłem w 1997 roku nad Odrą. Byłem policjantem. O
    czymś takim nie słyszałem. Moja kompania było rozwinięta na jakiś 100 km na
    północ od Słubic. Co prawda nikogo o to nie pytałem, ale później by ktoś coś
    takiego mówił na pewno. Ba, od tego czasu minęło 7 lat. Temat fotografowania
    był nie jeden raz wałkowany na różnych spotkaniach towarzysko-służbowych.
    Najpierw z powodu mnożenia zakazów przez poczty, banki i temu podobne
    instytucje, jak weszła w życie ustawa o ochronie informacji niejawnych.
    Potem gdy powstał problem z terrorystami. Rozmawialiśmy o tym wiele razy,
    ale nikt nigdy nie wspominał o takich poleceniach. Ba, po przeczytaniu
    twojej rewelacji wysłałem kilka maili do różnych znajomych i nikt nigdy nei
    słyszał o czymś takim. Mozesz jakieś źródło tego podać?

    Ba, w życiu nikt nigdy - z tego co mi wiadomo - nie polecał odbierania
    komukolwiek jakichkolwiek filmów czy aparatów. Co najwyżej teraz w związku z
    tym zagrożeniem terrorystycznym były wytyczne by zwracać uwagę na osoby
    podejrzanie zachowujące się, np. fotografujące. Nawet zakładając, że
    fotografowanie pociągu jest podejrzane - bo nie mam pomysłu, skąd ten
    wniosek i jakie taki czyn miałby nieść zagrożenie - to i tak nie jest
    zakazane. W dalszej konsekwencji zainteresowanie służb może się jedynie
    ograniczyć do wylegitymowania jegomościa. Nawet przeglądanie zrobionych
    przez niego fotek bez jego aprobaty już jest dość kontrowersyjne z prawnego
    punktu widzenia.

    Miałem akurat dziś okazję rozmawiać z dwoma SOK-istami. Pytałem ich, czy
    jakieś wytyczne  dostali w sprawie fotografowania, bo sam czasami robię
    takie fotki, a i temat wałkowany ostatnio często. Zaprzeczyli kategorycznie.
    Mają mniej więcej podobne wytyczne do Policji i mają się interesować osobami
    PODEJRZANYMI, a nie fotografującymi. W mojej ocenie jest to po prostu jakaś
    oddolna inicjatywa. Przejrzyj choćby grupę pl.misc.kolej, a zorientujesz
    się, ze w zasadzie w Polsce jest kilka punktów, gdzie z jakiegoś tam powodu
    ktoś robi nagonkę na focistów. Gdyby wydano takie zalecenia, to problem
    byłby w całej Polsce.

    Tak więc moim zdaniem nieuprawnione są dalej idące wnioski. Po prostu
    sporadycznie wśród różnych służb trafiają się jednostki które wyolbrzymiają
    problem.


     Zamiast PUNKNĄĆ SIĘ MOCNO że to mogą być czasami JEDYNE ujęcia
    pozwalające po latach cokolwiek sprawdzić :( A ilość takich informacji
    wskazuje że ktoś im KAZAŁ konfiskować...


    Z tym konfiskowanie, to cokolwiek bez sensu. Przecież znasz prawo. Nie można
    sobie czegoś tam skonfiskować. Do tego potrzebny protokół. Do nie dawna
    musiał być obligatoryjnie zatwierdzony przez prokuratora. No i co dalej z
    tym zrobisz? Wszak czynnością procesową wszcząłeś postępowanie karne - o co?
    Nie mogę wykluczyć, że gdzieś ktoś komuś w Polsce oddał taki film. Ale
    wcześniej, czy później takie praktyki skończą się smutnie dla takiego
    funkcjonariusza.


     Przykro pisać, ale poprowadzona wtedy z odpowiednim rozmachem
    propagandowym (choćby i na deser zakończona "symbolicznie" :) sprawa
    dałaby do myślenia wszystkim twórcom przepisologii okólnikowofaksowej.
     No i zupełna cisza na grupie po "zatrzymaniach podejrzanych
    o terroryzm". Bo łazili z fotoaparatem... Ech... :(


    Wiesz. Kilkukrotnie przy różnych okazjach wypowiadałem się, ze jest to
    bezprawne i tyle. Przecież nie będę krzyczał. Każdy z tych zatrzymanych ma
    prawo złożyć zażalenie. Nie słyszałem, by składali, ale nie śledzę tego na
    bieżąco. W wypadku tego spod fabryki chemicznej niby sztukowano później, że
    jakieś tam powiązania miał z terrorystami. Ale jakieś to było słabiutki i
    rażąco naciągane. nawet na oko się nie trzymało kupy. Pozostałe sprawy to
    jakoś tak znikają. Jest info, że mamy terrorystę i nic. I nic, bo
    fotografowanie nie jest zakazane, więc co niby miało by być.

    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Powodz stulecia ,...
    Powodz stulecia ,...

    Wciaz pamietamy obrazki z Nowego Orleanu , opuszczonego przez
    bialych i bezradnosc porzuconych czarnych , psiociaczych na
    wladze , bandytyzm , zlodziejstwo , etc ,...

    www.capohedz.com/typebrighter/uploaded_images/looters3-755209.jpg

    www.tomgpalmer.com/images/New%20Orleans%20Looting.jpg
    static.flickr.com/25/39218655_6c20f4cf5b_o.jpg

    Jakze inne obrazki z serca Ameryki czy innych miejsc na swiecie
    zamieszkanych przez bialych ,...

    www.agci.org/publications/eoc96/AGCIEOC96SSSI/AGCIEOC96SSSIImages/AGCIEOC96PartIIISSSI.30.jpeg

    pictopia.com/perl/get_image?provider_id=646&size=550x550_mb&ptp_photo_id=2675151

    indiana.typepad.com/photos/uncategorized/2008/02/06/belle_vista_sandbagging_2.jpg

    www.foxnews.com/images/175932/1_23_083105_looters2.jpg
    cache.daylife.com/imageserve/0eFH5COeQVgUE/340x.jpg
    cache.daylife.com/imageserve/04AJdIQfLx65D/340x.jpg
    graphics8.nytimes.com/images/2008/06/13/us/13flood.span.jpg

    www.thedailygreen.com/cm/thedailygreen/images/caught-england-flood-www-lg.jpg

    www.abc.net.au/reslib/200801/r218524_854960.jpg Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Bierz cukierek i milcz
    histeria, negacja i zbrodnia i kara
    - emocje tak, ale i wscieklosc i ta wsmiewana tu niemoc! ale to nei zwalnia z
    czytania ze zrozumieniem.
    - zwierzeta? czy pies i kot to najwyzsza "forma" zwierzecia? czy "dobro" psa i
    kota, krowy czy swini jest wazniejsze niz dobro czlowieka? bo to ze niektorzy
    zachowuja sie jakby nei bylo w nich "za grosz" czlowieczenstwa tylko
    zezwierzecenie to niestety smutny fakt. dlatego Twe przeprosiny za bestiastwo
    ludzi akurat zwierzat to jakby to nazwac, nietakt.
    - czyzby? a dobrze sie rozgladasz w swoim sasiedztwie? to ze "czlowiek
    czlowiekowi wilkiem" to fakt ale czy nie po to jest KK aby nas oswiecal,
    cywilizowal wrecz pokazujac nasza "lepsza" czesc?

    przyklad na pazerenosc ksiezy jako ogolu...koleda, ksiadz wchodzi do
    wielodzietnej rodziny i co? i dodaje im na swieta..."zaskoczka"?

    przyklad na bezwzglednosc ksiezy...umiera czlowiek, ktory zgodnie z wytycznymi
    nei powinien dostapic katolickiego pochowku, ale jest szczery bol rodziny i
    prosze mozna.

    przyklad na bezdusznosc ona i on sie kochaja doslownei i w przenosni, ba kochaja
    zyja ze soba...ale wiekszy lub mniejszy przymus i spowiedz...i brak
    rozgrzeszenia tuz przed slubem z informacja...synu/corko przyjdz w sobote rano
    nie robmy fikcji.

    przyklady na degrendolade przytoczone jzu oazy czy jakies formy
    formacyjne...faktycznie to forma wypoczynku.

    przyklady na chciwosc kosciola jako instytucji: powodz stulecia, tromby
    powietrzne, i inne zywioly wraz z katastrofami...i oddawane te "tace" w calosci
    do rozdysponowania na rzecz potrzebuajcych...cale dzialnosc caritasu czy
    przykoscilenych "bankow" zywnosci, pracy czy ubran.

    tak najlepiej zwalic na KK bo kaze zabijac, krasc, gwalicic i molestowac...i ze
    sam kradnie i sam molestuje...wiem ze przy przytoczonym artykule to brzmi jak
    jakas groteska w moim wykonaniu ale prosz enei dajmy sie zwariowac!!! nie robmy
    z tej jakby nie bylo pozytecznej instytucji hitlera i stalina w jednym! bo ci
    ktorzy doswiadczyli chociazby pomocy od "ludzi" w czasie ww2 w grobach sie
    przewracaja.

    nie wolno przemilczec tego co dzialo sie w irlandii, winni musza zostac ukarni,
    procedury wdrozone na przyszlosc...ale ten jad jest zbedny wedlug mnie. niech
    kazdy robi swoje i ma wzgled na drugiego czlowieka a nei oglada sie na cud. ze
    ludzie sa zli ale KK jest ponadto, nie-z-tej ziemi, a z ktorej ja zadaje
    pytanie? czy to nei grzeszni ludzie sie z niego "rekrutuja"?

    hipokryzja i jad az bija z niektorych postow, admini nei reaguja...niektorzy w
    swoim zapatrzeniu byli o wlos od negacji zbrodni przeciw ludzkosci albo co
    najmniej worownaniu do nich pedofili i zwyklej ludzkiej podlosci!!!

    dlatego jesli sie powiedzialo A to jeden z czytelnikow oczekuje B i C i nawet
    D...stad jego wolanie. czy to jest proba wybielenia win akurat irlandczykow? czy
    jest to proba odwrocenia uwagi od bestialstwa? wedlug mnei to apel o dokladnie
    przyjrzenie sie wszystkim aby nie dopuscic do tego typu "praktyk" w przyszlosci.




    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Unia Europejska - mity i rzeczywistosc
    kimmjiki napisał:

    > Gość
    > > skandalicznie niskie limity produkcyjne dla polskiego rolnictwa (...)
    > > te limity sa od 30% do 60% (!) nizsze od polskich postulatow i mozliwosci
    > > produkcyjnych.
    >
    > Od postulatow - bez watpienia. Od mozliwosci producyjnych - guzik prawda.
    Chyba zeby Unia nas zwolnila z norm higienicznych, ktorych zdecydowana
    wiekszosc polskich rolnikow nie spelnia. I nie ma co sie czepiac unijnych
    wymagan, bo to po prostu standardy cywilizowanego swiata. Polscy rolnicy moga
    produkowac duzo, ale marnie i co najwyzej dla siebie, bo nikt tego nie kupuje.
    Nawet polski McDonald robi frytki z wegierskich (czyli nawet nie unijnych)
    ziemniakow, bo polskie nie spelniaja jego wymagan. Wiec o czym my tu w ogole
    mowimy?

    Czytaj euroentuzjast(k)o:

    calosc w:
    arch.rp.pl/a/rz/2002/02/20020219/200202190041.html?k=on&t=2001091320021013

    Unia Europejska wyliczyła Polsce limity, biorąc za podstawę lata 1995-1999,
    kiedy nasza produkcja rolna była znacznie niższa niż w drugiej połowie lat 80.
    (przedstawiamy to obok na wykresach).

    W latach 90. popyt na żywność był zduszony spadkiem dochodów ludności, a
    szeroko otwarte granice nie stanowiły żadnej zapory dla importu dotowanej
    żywności z Unii Europejskiej. W dodatku polskie rolnictwo dotknęły wcześniej
    dwie potężne susze (w 1992 i 1994 r.) oraz "powódź stulecia" (w 1997 r.).

    W rezultacie działania tych wszystkich czynników Polska od 1993 r. stała się
    trwałym importerem żywności, choć ze względu na potencjał produkcyjny swojego
    rolnictwa powinna być liczącym się eksporterem nadwyżek produktów rolnych.
    Dlatego zdaniem naszego środowiska rolniczego za podstawę ustalenia limitów
    produkcji powinno się wziąć lata wcześniejsze, kiedy produkcja rolna w Polsce
    była znacznie wyższa.


    ..... absolutnie nie możemy wyrazić zgody na proponowany naszemu krajowi limit
    produkcji mleka (8,9 mld litrów). Obecnie jego produkcja wynosi 11,7 mld
    litrów, a w perspektywie najbliższych lat powinna wzrosnąć do ponad 13 mld
    litrów.

    ....
    Propozycje limitów produkcyjnych wyliczonych przez Unię powinny opierać się na
    szacunkach produkcji i spożycia żywności. Tymczasem z ich analizy wynika, że w
    następnych latach Komisja nie przewiduje w Polsce wzrostu stopy życiowej oraz
    towarzyszącego temu wzrostowi popytu na żywność. Naukowcy oceniają, że w Polsce
    występują obszary nędzy, w których spożycie jest znaczące niższe niż innych
    grupach społecznych. Przyznane limity oznaczają, że gdyby sytuacja tych ludzi
    poprawiła się, Polska musiałaby zwiększyć import żywności.


    >
    > > W efekcie przyjecia obecnych propozycji Komisji, Polska bedzie zmuszonaby
    > > byla na trwale zostac importerem zywnosci. Jestesmy nim i tak, praktycznie
    od upadku komuny. Nasze rolnictwo jest najgorsze w Europie (no, moze Bialorus
    czy Bulgaria ma gorsze) i jesli tego nie zmienimy, stale bedziemy importowac
    zywnosc - niezaleznie od unijnych warunkow.

    Otoz euroentuzjastko Unia pragnie zakonserwowac obecny niski poziom produkcji i
    stan rzeczy w ramach ktorego Polska jest importerem.

    Pozdrawiam -Robert

    c.d. byc moze nastapi
    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: STRZELAJ W GÓRE MOJA WARSZAWO !
    STRZELAJ W GÓRE MOJA WARSZAWO !
    Mówi się o szybkim wstąpieniu do Unii,a czy mówi się o cechach
    Polaków jako przedsiębiorców czy też Managerów wielkich organizacji
    gospodarczych stanowiących o losie często setek tysięcy ludzi.Temat ten
    dopiero
    co liznęła w dzisiejszym swym wydaniu POLITYKA pisząc o niejakim KULCZYKU,
    byłym barmanie i cinkciarzu który stał się ekonomicznym Doradcą Nr. 1 i
    diabolicznym GURU dla prymitywnego skurumpowanego rządu Premiera Leszka
    Millera. To przez takich geniuszy ekonomii i takich ciemnych postaci jak
    MONTKIEWICZ przeprowadzający podejrzane interesy z HSBC(HONKONG SHANGHAI
    BANKING CORPORATION)sprawy gospodarcze Polski idą tak żle, okazuje się ,że
    ów były współpracownik SB i UB za nic ma siłę decyzji i podpisu a także
    merytoryczne uwagi MINISTRA SKARBU.Jest po prostu podejrzanym znajomym
    Premiera i wara wszystkim od tego autentycznego szkodnika gospodarczego
    narażającego dobre imię Polski w międzynarodowych
    kołach bankingu inwestycyjnego i międzynarodowych ubezpieczeń czy asekuracji.
    Dzięki takiemu upiornemu i diabolicznemu doborowi sbeckich kadr
    ekonomicznych Polska stacza siE po gospodarczej równi pochyłej zaś SB-ecy
    zasłaniaja się nieodwracalnością akcesji do Unii Europejskiej tuszując po
    drodze swoje ciemne często związane z byłą STASI ,GRU i KGB interesy.
    Dlatego nie ma niezbędnej allokacji środków w budżecie i nie ma szybkiego 7%
    tempa wzrostu ekonomicznego.Gazeta też milczy nawet nie powróciła do nie
    wyjaśnionej w szczegółach tematyki Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego
    gdzie wyprowadzono z Polski około 5 miliardów dolarów na prywatne konta.
    WyjaSnienie tej afery stanowiło by bowiem gwóżż do trumny dla
    postkomunistycznego skorumpowanego SLD- owskiego Rządu.Cichoo też na łamach
    Wyborczej o meandrach afery WIECZERZAKA z PZU czy też aferze BYKOWSKIEGO z
    PSLu próbującego wyprowadzić z Polski na Ukrainę 0,5 mld USD kilka lat temu.
    Z kropli drobnych afer powoli zaczyna wzbierać potop przypominający sławetną
    powódż stulecia.Przez ten brak własnego polskiego kapitału utopionego
    w aferach"czerwonych baronów" nnie bEdę mógł cieszyć sie widokiem
    najwyższego budynku naświecie opartego rozkrokiem o RONdo Rycerza
    Szlachetności ARTURA ZAWw stalinowskiej ISZY na styku WOLI,OCHOTY i
    bohaterskiego ŚrÓDMIEŚCIA
    Kolosa Rodyjskiego o wysokości 750 m z ekologicznymi ogrodami Semiramidy co
    30 pięter na swoim pokładzie któryucieleśniający się przyćmiłby wreszcie
    złowrogi cień diabolicznych
    KULCZYKÓW, GUDZOWATYCH, i innych NIEMCZYCKICH ucieleśniających się w cielsku
    stalinowskiego PAŁACUKULTURYINAUKI czyli całego tego SLD-owskiego PEKINU. Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: STRZELAJ W GÓRE MOJA WARSZAWO !
    Gość portalu: el matador napisał(a):

    > Mówi się o szybkim wstąpieniu do Unii,a czy mówi się o cechach
    > Polaków jako przedsiębiorców czy też Managerów wielkich organizacji
    > gospodarczych stanowiących o losie często setek tysięcy ludzi.Temat ten
    > dopiero
    > co liznęła w dzisiejszym swym wydaniu POLITYKA pisząc o niejakim KULCZYKU,
    > byłym barmanie i cinkciarzu który stał się ekonomicznym Doradcą Nr. 1 i
    > diabolicznym GURU dla prymitywnego skurumpowanego rządu Premiera Leszka
    > Millera. To przez takich geniuszy ekonomii i takich ciemnych postaci jak
    > MONTKIEWICZ przeprowadzający podejrzane interesy z HSBC(HONKONG SHANGHAI
    > BANKING CORPORATION)sprawy gospodarcze Polski idą tak żle, okazuje się ,że
    > ów były współpracownik SB i UB za nic ma siłę decyzji i podpisu a także
    > merytoryczne uwagi MINISTRA SKARBU.Jest po prostu podejrzanym znajomym
    > Premiera i wara wszystkim od tego autentycznego szkodnika gospodarczego
    > narażającego dobre imię Polski w międzynarodowych
    > kołach bankingu inwestycyjnego i międzynarodowych ubezpieczeń czy asekuracji.
    > Dzięki takiemu upiornemu i diabolicznemu doborowi sbeckich kadr
    > ekonomicznych Polska stacza siE po gospodarczej równi pochyłej zaś SB-ecy
    > zasłaniaja się nieodwracalnością akcesji do Unii Europejskiej tuszując po
    > drodze swoje ciemne często związane z byłą STASI ,GRU i KGB interesy.
    > Dlatego nie ma niezbędnej allokacji środków w budżecie i nie ma szybkiego 7%
    > tempa wzrostu ekonomicznego.Gazeta też milczy nawet nie powróciła do nie
    > wyjaśnionej w szczegółach tematyki Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego
    > gdzie wyprowadzono z Polski około 5 miliardów dolarów na prywatne konta.
    > WyjaSnienie tej afery stanowiło by bowiem gwóżż do trumny dla
    > postkomunistycznego skorumpowanego SLD- owskiego Rządu.Cichoo też na łamach
    > Wyborczej o meandrach afery WIECZERZAKA z PZU czy też aferze BYKOWSKIEGO z
    > PSLu próbującego wyprowadzić z Polski na Ukrainę 0,5 mld USD kilka lat temu.
    > Z kropli drobnych afer powoli zaczyna wzbierać potop przypominający sławetną
    > powódż stulecia.Przez ten brak własnego polskiego kapitału utopionego
    > w aferach"czerwonych baronów" nnie bEdę mógł cieszyć sie widokiem
    > najwyższego budynku naświecie opartego rozkrokiem o RONdo Rycerza
    > Szlachetności ARTURA ZAWw stalinowskiej ISZY na styku WOLI,OCHOTY i
    > bohaterskiego ŚrÓDMIEŚCIA
    > Kolosa Rodyjskiego o wysokości 750 m z ekologicznymi ogrodami Semiramidy co
    > 30 pięter na swoim pokładzie któryucieleśniający się przyćmiłby wreszcie
    > złowrogi cień diabolicznych
    > KULCZYKÓW, GUDZOWATYCH, i innych NIEMCZYCKICH ucieleśniających się w cielsku
    > stalinowskiego PAŁACUKULTURYINAUKI czyli całego tego SLD-owskiego PEKINU.

    Chyba cos kitujesz o tym wiezowcu przy Pl Zawiszy? Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........
    Dzięki Beato!
    Nie pomyślałam o tym, ale masz rację. Nie tylko bezrobotni są władzy potrzebni
    ale i chorzy i powodzianie, wcale jej nie przeszkadza, że jakby przyczynia się
    do zwiększenia tych grup, a nawet snując wątek jakby jej to było na rękę...
    Np. zmniejszyć do mniej niż zero opiekę stomatologiczną w szkołach podstawowych
    zero wydatku,
    Polaka w unii poznaje się i będzie następne pokolenie poznawać po uśniechu.
    Nie,że gorzki czy durny ale szczerbaty.
    Przyjda na nasz przygotowany rynek usługi z unii, może i nasze wyrwizęby się
    załapią do sprzedaży sprzętu, materiałów na protezy itp.
    Grużlica była chorobą społeczną i opanowaną, chyba propagandowo uznano, że jest
    podobna do przeziebienia, akatar lub akich a i inne kolorowe cos jest świetne i
    co? Wzrost zachorowań, na nasz dobrze przygotowany rynek wejdą usługi
    sanatoryjne z unii, wiesz takie sanatoria, co że nie dla wszystkich? Ale
    Sokołowsko i parę innych padło. Chorych nie było? Czy tak porządzili?
    Lekarz pierwszego kofliktu, dystrybutor paraleków, potem człowiek chory sam
    zasuwa miast leczyć się to do apteki anbywać drogą kupna różne środki i co?
    Polska najlepszy i największy rynek dla zbycia pigułek na szczęście, porost
    włosów, i wszystkie inne choroby w Europie. Sam sie zrobił czy może ktoś coś
    lobbowało na rzecz? a może był taki mądry w rządzie?
    Chcesz o powodzi:
    Sąsiad obleje cie wodą podlewając kwiatki możesz drania podać do sądu, zapłaci
    ci odszkodowanie, za straty moralne, w gazetce możesz bandytę napiętnować bo
    ci zniszczył. Państwowa rzeka zabiera majątek całego życia, dach nad głową
    stracili ludzie nie w jednym domu, wsi, mieście ale tak regionami i nie raz,
    kataklizm typu powódz stulecia, tysiąc lecia był dobry jako nazwa dla sprawy
    może przez trzy lata, teraz brakuje juz nazwy a powodzie się powtarzaja, czy
    ludzie za szkody wyrządzone przez państwową wodę cos dostali średnio a 2000 zł
    i kartki na zupę z opieki, a władza... sru ministra, urzędników, plany, sramy i
    inne i co? dla takich niech szlag trafi cały kraj, byle często i do ich
    emerytury, która władza pochyliła sie nad swoimi rzeczkami w gminach czy cos
    dla nich zrobiła by sie to nie powtórzyło????? Po co??? Wiesz, że są juz
    powodzie tam gdzie nie ma rzek?, rowy, rynsztoki i większe kałuże sa w stanie
    przy majowym deszczyku zalać wieś. I co i gówno. Mądra władza, na samym górnym
    pietrze podcinać będzie gałąż na której siedzi? Taki pechowiec co cył zalany
    powodzią, w przyszłości chleba nie zje ale się ubezpieczy. Polska to piekny kraj
    i rynek dla ubezpieczeń. Tu już jesteśmy w unii, a nawet dalej. Kontynuować???
    Może kto jeszcze cos dołoży?
    Władza powinna być mądra powiadasz. I jest ale tylko dla siebie. Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Nowa organizacja Urzędu Miasta
    Szanowny Panie!
    Absolutnie nic nie przesadziłem. Absolutnie. Nie interesuje mnie
    bowiem, jaką organizatorką jest A. Pawłowska. Ponieważ
    organizacji i wykonawstwa należy dokonywać wyłącznie w zakresie
    obowiązującego prawa. Wszystko co poza, przestępstwem! Czy w
    samorządzie jest miejsce dla przestępców? . Na to pytanie niech
    Pan sam już sobie odpowie! Nie chcę przez to powiedzieć, że jam-
    kryształowy! Ale zaledwiem szarym człeczyną ja, oni - piedestał
    samorządowej władzy. O sobie mogę dodać iż, mimo wiekiem
    podeszły, nie dosięgnął mnie w minonej epoce zaszczyt noszenia
    legitymacji jedynej słusznej opcji władzy. W kwestii wysokich
    kwalifikacji organizacyjnych, niewątpliwie tak. Zgadzam się
    całkowicie. Pamiętamn doskonale, jak naczelnik Pawłowska
    organizowała w mieście demo protestacyjne przeciwko sejmowemu
    poluzowaniu rygorów ustawy antyaborcyjnej. Miast egzekwować w
    podległych administracyjnie szkołach, ustawowego rygoru
    wychowania s. i przygotowania do życia w rodzinie na szkolnych
    lekcjach, A. Pawłowska balangowała, w gronie zasepionych wron,
    ulicami miasta. Protestując siarczyście przeciwko najwyższej
    polskiej władzy. A czy wiadomo Panu coś w temacie
    zaprowadzania „nowych porządków” przez A.Pawłowską w Domu
    Dziecka w Sowczycach. Niczym powódź stulecia, połowę woj.
    opolskiego na nogi postawiła wiosną 1999 r.. Nie wspomnę o
    szkodach jakie ponieśli sami wychowankowie. Słyszę do dzisiaj
    dziecięcy krzyk skargi wychowanków - " Chcemy naszej starej pani
    dyrektor, pani Marylki. Ona nas kochała". A wszystko powyższe w
    ramach rozliczeń ...etosu i prywaty. Zapewniam! Dorzucę tylko
    jeszcze dyrektorski konkurs w PSP Nr 17. Niewątpliwie A.
    Pawłowska, sztukę organizowania przestępczej działalności w
    sektorze samorządowej władzy, opanowała do perfekcji. Stąd
    najwyższe uznanie i pokłony prez. T. Wrony. O niezwykłym
    kunszcie A. Pawłowskiej, świadczy karkołomna wolta z naczelnika
    UM na stołek kuratora, wówczas wojewódzkiego, w Częstochowie.
    Bezpośrednio przed reformą administracyjną kraju i kolejnymi
    wyborami w 1998 r.. Jak Pan sądzi, czemu miała służyć? Tak.
    Wspaniale. Bingo Szanowny Panie! Tylko trampolina, zbyt słabą
    sprężyście, okazała. W kontekście powyższego niewątpliwie, w
    zakresie kunsztu organizacyjnego, pełna zgoda. Perfekcjonistka
    doskonała!
    Co do prez. Wrony nie muszę czekać z oceną, de facto
    wymagalnych, 100 dni. Znam tego człowieka bowiem z okresu
    poprzedniej kadencji, już pełnych dni 1460. Mając na uwadze
    długość piór, w jakie obrósł T. Wrona przez ostatnie 4 lata,
    podwieszając się pod różnego autoramentu stoły i stołki
    najwyższych władz państwowych, nie widzę koniecznym czekania na
    dzień 101 sprawowania władzy przez tegoż samorządowca. W
    dodatku fetorek jaki ostatni rozpuścił wokół swojej osoby ,
    przypomina zdecydowanie, nie ubliżając, ...MPK-owski klozet! I
    nie zwiastuje i nie zachęca do niczego dobrego! Abstrahując od
    merytorycznych treści, do których nie mogę nawiązać/ baza danych
    zbyt uboga /za sam styl-dyskwalifikacja. Ale pożyjemy Szanowny
    Panie, popatrzymy, zweryfikujemy, wycenimy!

    Częstochowa, Henryk Bulski
    6.01.03..

    Do wiadomości: UM.
    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Miasto kupi taśmy kablówki? Zdecydują radni
    Miotss mylisz się niewąsko. Na tych taśmach jest bardzo mało
    radnych. Wiem bo sam te taśmy nagrywałem. Tak się składa, że sesje
    rajców nigdy nie były nagrywane na taśmy ze względu na to, że obrady
    szły na żywo, szkoda było na te dłużyzny taśm a i tak sesja
    nagrywała się na tzw. szpiega czyli na VHS dla wglądu KRRiTV
    (szpiegi są kasowane po miesiącu i są w złej jakości nagrywane coby
    upchnąć tam jak najwięcej materiału). Jest powódź stulecia, zalane
    nasze całe województwo, walka ludzi na barykadach (unikatowe
    materiały rękoczynów w Nowej Soli), jest wejście Zielonej Góry do
    UE, rekacje ludzi, są zwykłe sprawy, dziury w ulicach, sondy z
    mieszkańcami iotd itp etc etc.

    Jest świetnie zarchwizowany sport - również każde wydanie magazynu
    sportowego, mecze Waszego ukochanego Falubazu od czasów Morawskiego,
    wywiady, relacje, tamte tabele, złoto Protasiewicza w mistrzostwach
    swiata juniorów, mecze Lechii w 2lidze i 5tysięcy widzów na
    Sulechowskiej, jest wejscie Lechii do 2ligi i feta na wyjeździe
    kibicow na murawie po meczu. Wiele innych dyscyplin i nieżyjacych
    już ludzi...

    Zachowana jest cała gama reportaży, dokumentów, programów dla
    młodzieży. Cała masa programow z mieszkańcami występującymi przed
    kamerą i komentujący w sondach tamte wydarzenia np. 11września 2001,
    jest cały przekrój opini mieszkańców na wtedy bieżące wydarzenia.
    Ludzi, mieszkańców jest naprawdę sporo. Kablówka kiedyś nie brała
    kasy za obrady sesji rady miejskiej i uwierzcie mi nie ma tych
    twarzy wiele w archiwach, byliśmy biedni, ale niezależni.

    Decydujcie wiec co z tym archiwum. Gdybym miał kasę sam bym to
    chetnie kupił. I powtórze się. Więcej perspektywicznego myślenia o
    przyszłych pokoleniach a i za sto lat cena tego archiwum będzie
    dziesięciokrotnie większa. Oczywiście pieniądze na świetlice
    terapeutyczne też powinny się znaleźć.

    Co jest w archiwum? Bardzo ważna spuścizna historii życia
    codziennego Zielonej Góry. Jeśli dziś zachwycamy się kronikami
    naszego miasta z lat 60-tych i 70-tych i widzimy np. samochody
    jeżdżące pod ratuszem i dziękujemy Panu za tak unikatowe materiały
    to tak samo będzie z tym co kryje szafa pana Jurka Wrzeciony za lat
    50 czy 100. Trochę myślenia perspektywicznego Miotss. Dziś wolałbyś(-
    abyś) wyłożyć kasę na inne cele bo po co nam archiwum. To po co nam
    kronikarz miasta? Po co nam stare fotografie, pamiętniki, listy,
    blogi i filmy? Pytam retorycznie...

    Co jest więc w archiwum:
    Przede wszystkim "Wiadomości Lokalne" o wiele lepszy serwis info niż
    obecny "Raport Kablówki". I prosze mi wierzyć przed czasami pana
    Kotalli w Kablówce nie występowali tylko radni. Akurat kiedyś było
    ich zupelnie mniej. Mamy wiec "Wiadomości Lokalne" z każdego dnia od
    ponad 15lat zapisane na taśmach. A w nich cała historia ZG ostatnich
    lat np. powstanie województwa lubuskiego, sylwester z milenijną
    pluskwą, najazd ochroniarzy na Gazete Lubuską, złoto olimpijskie
    Skrzypaszka i kolegów, pożegnania na cmentarzach znanych
    zielonogórzan, poczet prezydentów od pana Masternaka, budowę
    obwodnic, wydarzenia kulturalne, kabarety, festiwale, Wasze
    mieszkańców twarze - jest ich tysiące młodszych już teraz o lat 18,
    15, 10 czy 5:) Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Protest Przeciwko Budowie Parkingów
    Protest Przeciwko Budowie Parkingów
    Prosze zrozumieć łagodnie to, i prosze moderatorów/administratorów o w miarę
    możliwości pozostawienia tematu gdyż dotyczy on dzielnicy na której mieszkam,
    i jest on dla mnie bardzo ważny.
    Prosiłbym wpisywać się pod GrobleProtestem - www.groble.go.pl
    Strona moze nie powala na kolana, ale nie o to tutaj chodzi. Chodzi bardziej o
    treść apelu.
    Z góry dziękuje za każdy wpis.
    Pozdrawiam.

    Apel do wszystkich mieszkańców Krakowa, a szczególnie do tych, którzy
    zauważyli, że wokół historycznego serca miasta, pod samym Wawelem, wybudowano
    już cztery bezstylowe, betonowe bloki.
    W miejscu jednego z nich, najdroższego w Krakowie apartamentowca (przy ul.
    Zwierzynieckiej), znajdował się największy parking w tym miejscu. Pytamy się,
    dlaczego teraz włodarze miasta nie chcą zrobić jednego wielkiego podziemnego
    parkingu pod krakowskimi Błoniami, a planują wkopanie się, w każdy wolny plac
    w Śródmieściu. Na Placu na Groblach zamiast zielonego placu, na którym
    młodzież z okolic, uprawia sport (jest to jedyny darmowy plac dla dzieci i dla
    szkół w tych okolicach) znajdzie się dach na którym będą sterczeć szpetne
    konstrukcje wentylacyjne. Wykonawca chce wkopać się pod ziemię na głębokość
    dwóch pięter, pod lustro Wisły, prawie w jej historycznym brzegu i dawnym
    korycie. Nie bez znaczenia dla mieszkańców pozostaje fakt, że budowa
    prowadzona z takim rozmachem, sparaliżuje ruch turystyczny w centrum, i
    uniemożliwi ludziom życie. Czy Krakowska prokuratura nie powinnna zbadać
    wszystkich okoliczności z tym projektem i ewentualnymi powiązaniami radnych i
    władz miasta z tzw. projektodawcą i wykonawcą? Wyobraźmy sobię powódź stulecia
    na tym terenie. Osłbaiony wał wisły powoduje zatopienie całego miasta. Jest to
    parking na wodzie! Łatwo się domyślić, że nie chodzi tu o mieszkańców, lecz o
    zyski dla właścicieli hoteli, hosteli, kamienic przerabianych na luksusowe
    mieszkania do wynajęcia przez cudzoziemców i noclegownie. Mieszkańcy będą
    musieli płacić za parking pod ich kamienicami. Panu Majchrowskiemu chodzi
    tylko o to, aby pomieścić tych naiwnych, którzy szukają w Krakowie darmowych
    imprez masowych (Wianki, obchody 750-lecia lokacji miasta Krakowa i sylwestra
    dla lumpów, meneli i naiwniaków z całej Polski). Obawiamy się, że jeśli nie
    będzie masowych protestów, to ruch samochodowy w centrum Krakowa będzie
    większy niż na Zakopiance, bo w tym kierunku idzie reorganizacja ruchu.
    Najlepiej widać to w okolicy Krakowskich hipermarketów. Pozostaje odpowiedź na
    proste pytanie - ile na tym stracą okoliczni mieszkańcy, i w czyich rękach
    znajduje się sieć hoteli wokół Wawelu. Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Jak nie będzie średnicówki to Pasieka będzie......
    Jak nie będzie średnicówki to Pasieka będzie......
    Jak nie będzie średnicówki to Pasieka będzie zalana


    Niże genueńskie coraz groźniejsze

    Niże genueńskie, które od zawsze powodują w Polsce wielkie powodzie
    są coraz groźniejsze. Szanse na kolejną powódź stulecia wzrastają...
    Nadchodzą czasy wielkich powodzi w Polsce. To efekt zmiany naszego
    klimatu na bardziej ekstremalny. Będziemy przeżywać na przemian
    długotrwałe susze i ogromne kilkudniowe ulewy. Liczba powodzi
    zatorowych i roztopowych, które zdarzały się na przełomie zimy i
    wiosny, z biegiem systematycznie spada. Wkrótce niemal zupełnie o
    nich zapomnimy. Rośnie za to ryzyko letnich wylewów rzek. Z upływem
    kolejnych dziesięcioleci będzie coraz wyższe. Dla Polski największe
    zagrożenie będą stanowić bogate w wodę układy niżowe docierające
    znad południowej Europy. Nazywane są one "niżami genueńskimi" i
    odpowiadają za pamiętne powodzie na Odrze w 1997 roku i na Wiśle w
    2001 roku. Niże takie najpierw znad Atlantyku docierają do Irlandii,
    ale zamiast natychmiast wędrować w kierunku Polski, najpierw
    skręcają lekko na południe. Następnie przechodzą nad Hiszpanią i nad
    ciepłymi wodami Morza Śródziemnego, gdzie pochłaniają olbrzymie
    ilości pary wodnej. W okolicach włoskiego miasta Genua zmieniają
    swój tor i zaczynają zmieniać na północ w kierunku Polski. Wówczas
    czekają nas potężne kilkudniowe ulewy, głównie w południowej części
    naszego kraju i na pograniczu z Czechami i Słowacją, gdzie źródła
    mają największe rzeki. Wielka powódź jest wtedy jedynie kwestią
    czasu. Choć naukowcy obserwują te układy niskiego ciśnienia od
    dziesięcioleci, wciąż nie potrafią precyzyjnie przewidzieć, kiedy i
    gdzie te olbrzymie gąbki nasączone wodą pozbędą się swojej
    zawartości. Można jedynie za pomocą najnowszej technologii śledzić
    ich trasę, trzymając kciuki, by trzymały się z daleka od nas. W 2002
    roku mielibyśmy kolejną gigantyczną powódź, ale niż w ostatniej
    chwili zmienił tor i zamiast do południowej Polski dotarł nieco
    dalej na zachód nad pogranicze Czech i Niemiec. Pod wodą znalazło
    się wówczas niemieckie Drezno i czeska Praga. Wraz z pustynnieniem
    krajów południowej Europy niżów genueńskich będzie mniej, ale będą
    one obfitować w jeszcze większe ilości wody i wówczas już każdy z
    nich będzie mógł zapoczątkować katastrofalną powódź.(12.01/00:07)
    twojapogoda.pl

    Układy baryczne: W niedzielę znaczna część Europy znajdzie się pod
    wpływem mokrych niżów znad Skandynawii, Włoch i Atlantyku. Wyże
    stacjonować będą nad rejonem Morza Czarnego wpływając na
    pogodę w środkowej i wschodniej Europie.
    Do Polski będzie płynąć ciepłe powietrze.
    Ciśnienie: W niedzielę w Polsce wyniesie
    od 1017 hPa na Pomorzu do 1023 hPa
    na Podkarpaciu i będzie dość szybko rosnąć.
    Odczucie termiczne: Odczuwalne zimno,
    zwłaszcza przy chwilami silniejszym wietrze.
    Warunki biometeo: Niekorzystne, co objawi się sennością, problemami
    z koncentracją, rozdrażnieniem, bólem głowy i spowolnieniem reakcji,
    co groźne jest głównie dla kierowców.
    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Poznań na zakręcie
    To się weżcie wszyscy do roboty -krytykować łatwo!
    Witam serdecznie!
    Ostatnio na łamach praktycznie wszsytkich dzienników poznańskich
    porusza się temetu rozwoju lub też zacofania naszego miasta
    Poznań. I bardzo dobrze że tak się robi gdyz pozwala to na
    obiektywną ocenę naszego miasta a co najważniejsze ocenę oczami
    samych mieszkańców. I na ogół osoby krytykujące powołuja sie lub
    porównują nasze miasto ze stolica Dolnego Śląska. To jednak nie
    ideał wielkiego miasta ale przykład nierealistycznego "polskiego
    edenu"- tworu- fikcyjnej wizji wyprodukowanej przez specjalistów
    od marketingu.
    Wiele osób neguje miasto i to sie w nim dzieje, dając za
    przykład wielce osławiony Wrocław. Jednak nie nie myli nikogo ta
    wręcz kłamliwa propaganda stolicy Dolnego Śląska, gdyż z ich na
    podstawie ich reklam mozna wręcz zacząć wierzyć w raj na Ziemi,
    który objawił sie we Wrocławiu. Jest to kiepska propaganda na
    którą wile osób daje sie nabrać. prawda jest zdecydowanie
    gorsza. Bo zapomnia sie że miasto wrocław słynie z popisów
    marketingowych popmując w to wielkie kwoty, zapominając jednak
    przy tym o swoich mieszkańcach. Marnuje pieniadze na
    nieprzydatne mieszkańcom inicjatywy, na bardzo wątpliwe reklamy
    czy poświęca grube miliony na próbe realizacji przedsięwzięc na
    które nie ma zupełnie szans takich jak choćby starania kampania
    EXPO w 2000 roku. Efektem było wielkie posmiewisko z Wrocławia
    na arenie krajowej i miedzynarodowej a mieszkańcy mogli tylko
    patrzeć jak grube miliony zamiast na ich miasto wydawane są
    bezmyślnie na reklamy w zagranicznych czasopismach.
    Warto też przypomniec sobie rok 1997 i powódż stulecia ,która
    nawiedziła stolice Dolnego Śląska. Do dziś na ul. Traugutta czy
    dworzec PKP i dotkniete powodzia osiedla noszą ślady tego
    kataklizmu. Nosza slady nie dlatego ,że miasto niedostało
    pieniędzy na remont i renowację funduszy ale dlatego że te
    pieniadze zostały przeznaczone na inne cele chocby Most
    Tysiąclecia jakże piękny i barwny ale jakże mniej ważny dla
    szczególnie tych poszkodowanych mieszkańców Wrocławia. Warto tez
    przyjżeć sie dzielnicy Nadodrze - dzielnicy która renowacji
    chyba sie już nigdy nie doczeka a jest faktyczną i prawdziwą
    wizytówką gospodarki władz Wrocławia. A stan dworca PKP czy
    komunikacji miejskiej? Zdecydowanie odbiega od normy i od
    standardów Poznania. Dworzec kolejowy Wrocław Główny jest zaraz
    po dworcu w Katowicach najgorszym dworcem w Polsce. Smród, brud,
    jedna wielka publiczna toaleta, schronisko dla bezdomnych,
    narkomanów i chorych psychiczne. Tak wita Wrocław gości na
    dworcu głównym. W Poznaniu mimo nie najlepszego stanu to pobyt
    na dworcu nie kojarzy sie żle. Zawsze w miarę czysto, schludnie,
    bez legowisk bezdomnych z zapachem dobiegającym z dworcowej
    piekarni, naprawdę czasem aż miło. Niewspomnę już o porównaniu
    komunikacji kolejowej w wężle poznańskim i wrocławskim. Tam na
    potęgę likwiduje sie wszystko co mozna a u Nas na odwrót.
    Miejska komunikacja oraz jej stan, czystośc, punktualność czy
    przyjazność i dostępność dla podróżnych również budzi o wiele
    wiecej zastrzeżeń niż nasza poznańska.
    Mógłbym jeszcze wiele podać przykładów na zwykłe tylko
    przechwałki Wrocławia. Bo w cenie jest teraz trzeżwe spojrzenie
    na własne możliwości a nie tylko na przepych i zupełne bez
    pokrycia przechwalanki i puste reklamy i slogany. tak naprawde
    to goscie odwiedzający miasto moga dać prawdziwą i rzetelną
    opinie i reklamę. A my Poznaniacy, podejdżmy z nieco większym
    dystansem do statystyk, reklam i działań marketingowych
    Wrocławia i nieco życzliwiej spójrzmy na nasze miasto - nasz
    Poznań. Bo niestety czesto dajemy sie urzec fikcyjnemu pieknu na
    billboardach, w mediach i zaraz ulegamy nastrojowi powszechnej
    poznańskiej krytyki to co nasze a za mało dostrzegamy to co
    naprawdę jest godne pochwały i uznania w Poznaniu czesto
    zapominając,że papier wszystko zniesie a media za pieniądze
    wszystko wyemitują. Nie twórzmy fikcyjnego Edenu ale stwórzmy
    realistyczny i piekny Poznań - tak by był wart poznania!
    ***************
    Z poważaniem

    Student UAM
    Paweł Cieślak
    p.cieslak@wp.pl
    P O Z N A Ń
    tel. kom. +48510365803


    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Poznań - dobry, czy średni?
    Ostatnio na łamach praktycznie wszsytkich dzienników poznańskich
    porusza się temetu rozwoju lub też zacofania naszego miasta
    Poznań. I bardzo dobrze że tak się robi gdyz pozwala to na
    obiektywną ocenę naszego miasta a co najważniejsze ocenę oczami
    samych mieszkańców. I na ogół osoby krytykujące powołuja sie lub
    porównują nasze miasto ze stolica Dolnego Śląska. To jednak nie
    ideał wielkiego miasta ale przykład nierealistycznego "polskiego
    edenu"- tworu- fikcyjnej wizji wyprodukowanej przez specjalistów
    od marketingu.
    Wiele osób neguje miasto i to sie w nim dzieje, dając za
    przykład wielce osławiony Wrocław. Jednak nie nie myli nikogo ta
    wręcz kłamliwa propaganda stolicy Dolnego Śląska, gdyż z ich na
    podstawie ich reklam mozna wręcz zacząć wierzyć w raj na Ziemi,
    który objawił sie we Wrocławiu. Jest to kiepska propaganda na
    którą wile osób daje sie nabrać. prawda jest zdecydowanie
    gorsza. Bo zapomnia sie że miasto wrocław słynie z popisów
    marketingowych popmując w to wielkie kwoty, zapominając jednak
    przy tym o swoich mieszkańcach. Marnuje pieniadze na
    nieprzydatne mieszkańcom inicjatywy, na bardzo wątpliwe reklamy
    czy poświęca grube miliony na próbe realizacji przedsięwzięc na
    które nie ma zupełnie szans takich jak choćby starania kampania
    EXPO w 2000 roku. Efektem było wielkie posmiewisko z Wrocławia
    na arenie krajowej i miedzynarodowej a mieszkańcy mogli tylko
    patrzeć jak grube miliony zamiast na ich miasto wydawane są
    bezmyślnie na reklamy w zagranicznych czasopismach.
    Warto też przypomniec sobie rok 1997 i powódż stulecia ,która
    nawiedziła stolice Dolnego Śląska. Do dziś na ul. Traugutta czy
    dworzec PKP i dotkniete powodzia osiedla noszą ślady tego
    kataklizmu. Nosza slady nie dlatego ,że miasto niedostało
    pieniędzy na remont i renowację funduszy ale dlatego że te
    pieniadze zostały przeznaczone na inne cele chocby Most
    Tysiąclecia jakże piękny i barwny ale jakże mniej ważny dla
    szczególnie tych poszkodowanych mieszkańców Wrocławia. Warto tez
    przyjżeć sie dzielnicy Nadodrze - dzielnicy która renowacji
    chyba sie już nigdy nie doczeka a jest faktyczną i prawdziwą
    wizytówką gospodarki władz Wrocławia. A stan dworca PKP czy
    komunikacji miejskiej? Zdecydowanie odbiega od normy i od
    standardów Poznania. Dworzec kolejowy Wrocław Główny jest zaraz
    po dworcu w Katowicach najgorszym dworcem w Polsce. Smród, brud,
    jedna wielka publiczna toaleta, schronisko dla bezdomnych,
    narkomanów i chorych psychiczne. Tak wita Wrocław gości na
    dworcu głównym. W Poznaniu mimo nie najlepszego stanu to pobyt
    na dworcu nie kojarzy sie żle. Zawsze w miarę czysto, schludnie,
    bez legowisk bezdomnych z zapachem dobiegającym z dworcowej
    piekarni, naprawdę czasem aż miło. Niewspomnę już o porównaniu
    komunikacji kolejowej w wężle poznańskim i wrocławskim. Tam na
    potęgę likwiduje sie wszystko co mozna a u Nas na odwrót.
    Miejska komunikacja oraz jej stan, czystośc, punktualność czy
    przyjazność i dostępność dla podróżnych również budzi o wiele
    wiecej zastrzeżeń niż nasza poznańska.
    Mógłbym jeszcze wiele podać przykładów na zwykłe tylko
    przechwałki Wrocławia. Bo w cenie jest teraz trzeżwe spojrzenie
    na własne możliwości a nie tylko na przepych i zupełne bez
    pokrycia przechwalanki i puste reklamy i slogany. tak naprawde
    to goscie odwiedzający miasto moga dać prawdziwą i rzetelną
    opinie i reklamę. A my Poznaniacy, podejdżmy z nieco większym
    dystansem do statystyk, reklam i działań marketingowych
    Wrocławia i nieco życzliwiej spójrzmy na nasze miasto - nasz
    Poznań. Bo niestety czesto dajemy sie urzec fikcyjnemu pieknu na
    billboardach, w mediach i zaraz ulegamy nastrojowi powszechnej
    poznańskiej krytyki to co nasze a za mało dostrzegamy to co
    naprawdę jest godne pochwały i uznania w Poznaniu czesto
    zapominając,że papier wszystko zniesie a media za pieniądze
    wszystko wyemitują. Nie twórzmy fikcyjnego Edenu ale stwórzmy
    realistyczny i piekny Poznań - tak by był wart poznania!
    ***************
    Z poważaniem

    Student UAM
    Gospodarka Przestrzenna
    Paweł Cieślak
    p.cieslak@wp.pl
    P O Z N A Ń
    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Optymalni nie tacy znowu optymalni
    Karolina <mysi@wp.plzagadala:

    ...ciach..


    To trochę tak, jakby oskarżać wegetarian o machloje "Animalsów".

    Karolina


    Masz racje - troche. Tak samo Bruksela to troche tak jak Unia Europejska a
    Unia Europejska to troche tak jak Cimoszewicz a Cimoszewicz to troche tak
    jak powodz stulecia a powodz stulecia to troche tak jak zalane pola
    a zalane pola to troche tak jak rolnicy a rolnicy to troche tak jak
    ziemia... a ziemia to matka a matki sie nie sprzedaje... Jesli nie wiesz co
    ma Ogolnopolskie Stowarzyszenie Bractw Optymalnych do diety Kwasniewskiego
    to nie sil sie na porownania tylko zapytaj sie. Czy to az tak trudne? Chyba
    nie. Gdybys sie zapytala to bym to objasnil i nie ma sprawy. A wiec
    posluchaj:

    Optymalni nie wzieli sie z ksiezyca. To slowo nie istnialo. Wymyslil ich Jan
    Kwasniewski za pomoca swojej diety. Przeczytaj sobie fragment odezwy
    Kwasniewskiego zatytulowanej "DO OPTYMALNYCH" zamieszczonej w pierwszym
    numerze organu prasowego OSBO. Cytat: Jestescie "Narodem Wybranym", ktorego
    glownym celem jest zbudowanie zapowiadanego krolestwa Bozego na Ziemi. Wielu
    z Was o tym wie, inni podswiadomie odczuwaja misje, jaka maja do spelnienia.
    (...) Trzeba wymusic na rzadzacych (narazie [pisownia oryginalna - przyp.
    Nieoptymalny] rzadzacych - pozniej sluzacych innym) jak najszybsze
    wprowadzenie jednego wspolnego jezyka dla wszystkich ludzi. (...) Zgodnie z
    przepowiednia bedzie to jezyk polski - "Jezyka Waszego beda sie uczyc na
    calym swiecie". Poniewaz najwazniejsza dla ludzkosci wiedza zrodzila sie w
    Polsce, Polacy najbardziej zasluguja na to, aby ich jezyk stal sie
    powszechnym jezykiem ludzkosci. (...) Niektorzy z ludzi myslacych
    starozytnych, zwlaszcza w Grecji, mieli dostep do informacji zostawionym
    ludziom przez Boga (Bogow). Informacje te zostaly swiadomie zniszczone lub
    zrecznie ukryte przez kaplanow roznych religii (Biblia np.). (...) Obecnie
    myslec potraficie. (...) Koniec cytatu. Na okladce tego samego pisma
    przeczytasz cos jeszcze. Cytat: (...) od Polski ma sie zaczac odnowa
    biologiczna rodzaju ludzkiego. (...) Koniec cytatu. I co? Nie uwazasz ze
    dzialalnosc optymalnych jest choc troche podejrzana? Samo slowo
    "optymalni" na okreslenie ludzi zostalo wypromowane przez OSBO i
    Kwasniewskiego w artykulach ktore byly publikowane w roznych gazetach. Te
    arytkuly mozna znalezc takze w internecie na roznych
    stronach (np. www.optymalni.com). Mozesz sobie poczytac a wtedy zobaczysz ze
    Kwasniewski usilnie kreuje sie na guru i mesjasza. Czy naprawde sadzisz ze
    nie nalezy zachowac ostroznosci w odniesieniu do takich ludzi jak
    Kwasniewski? Jestem zdania ze kazdy kto che stosowac diete Kwasniewskiego
    powinien wiedziec z kim ma do czynienia. Takze prawda o OSBO i oddzialach
    terenowych OSBO powinna byc znana. OSBO bez Kwasniewskiego nigdy by nie
    zaistnialo. W zarzadzie sa ludzie blisko zwiazani z Kwasniewskim w tym jego
    syn Tomasz Kwasniewski. OSBO organizuje spotkania z Kwasniewskim. To
    Kwasniewski nakazal optymalnym "laczenie sie w Bractwa". Z OSBO zwiazane sa
    tez tzw. Arkadie czyli osrodki gdzie "nawroceni" lekarze promuja diete
    Kwasniewskiego i tzw prady selektywne czyli inny inny wynalazek Jana
    Kwasniewskiego. Grube pieniadze przeplywaja od pacjentow do tych osrodkow a
    glownym naganiaczem pacjentow jest OSBO. Naprawde uwazasz ze machlojki w
    stowarzyszeniu ktore zarabia na promocji diety Kwasniewskiego o niczym nie
    swiadcza? Tu nie chodzi o kogos kto na wlasna reke propaguje jakas diete
    lecz o oficjalne stowarzyszenie firmowane przez Kwasniewskiego. Nawet na tej
    liscie sa optymalni ktorzy kieruja wszystkich zainteresowanych dieta
    Kwasniewskiego na internetowe strony m. in. wlasnie OSBO. Nawiedzony ton
    wypowiedzi niektorych optymalnych sugeruje glebokie przesiakniecie idoelogia
    Kwasniewskiego. A jak ktos taki czy lekarz optymalny ktory zarabia na
    objasnianiu diety Kwasniewskiego moze zachowac obiektywizm? Optymalni
    powiedzieli juz chyba wszystko o diecie Kwasniewskiego: ze leczy wszystkie
    znane choroby ze robi ze zbrodniarzy porzadnych obywateli ze wegetarianie
    maja uposledzona czynnosc umyslu ze wszystkie inne
    metody w medycynie sa za przeproszeniem do dupy a prawda jest taka ze
    niczego nie zbadali a jedynie spekuluja jednoczesnie uprawiajac propagande.
    Ja nie zamierzam wierzyc takim ludziom tak samo jak nie wierze lekarzom
    polecajacym lek ktorego producent zafundowal im wczesniej wycieczke
    zagraniczna. Do diety Kwasniewskiego przekonala mnie wylacznie poprawa stanu
    zdrowia pary znajomych a i tak nie jestem do konca pewien czy postapilem
    slusznie. Wiekszego zaufania do tluszczu nabralem dopiero po przeczytaniu
    publikacji autorow niezaleznych od Kwasniewskiego.

    I co? Nadal twierdzisz ze OSBO nie ma nic wspolnego z Kwasniewskim i jego
    dieta? Nawet jezeli tak to ja zdania nie zmienie a do optymalnych i ich
    nierzadko fanatycznej gadki bede sie nadal odnosil z duza rezerwa.
    Najwyzszy czas powiedziec sobie prawde ze mozna stosowac diete
    Kwasniewskiego i nie byc zadnym tam optymalnym a wrecz przeciwnie - potepiac
    nawiedzone wymysly Kwasniewskiego. Tyle przynajmniej podpowiada mi chlopski
    rozum.

    Koncze bo i tak za duzo sie rozgadalem. A moze i slusznie? Przeciez jak ktos
    nie kapuje od razu to trzeba mu lopatologicznie wytlumaczyc a to wymaga
    duzej ilosci slow. Nie?

    pozdrowka

    Nieoptymalny
    popierajacy idee diety niskoweglowodanowej

    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Teza 10
    Teza 10
    Czy narzucone przez Unię Europejską limity produkcyjne w rolnictwie skazują
    nas na bycie wiecznym importerem?

    Dotąd ciągle niedostatecznie docenianą groźbę dla polskiego rolnictwa
    stanowią wyznaczane Polsce przez Unię Europejską nazbyt małe limity produkcji
    w różnych dziedzinach, grożące fatalnymi skutkami dla polskiej wsi. Nie bez
    racji jeden z czołowych polityków PSL Stanisław Kalemba oburzał się na
    rozmiary tych limitów, pytając: "Jak można zaproponować limity poniżej
    samowystarczalności, czyli poniżej potrzeb żywnościowych ponad 40-milionowego
    narodu?" (cyt. za "Gazetą Wyborczą" z 18 lutego 2002 r.).
    Jak bardzo krzywdzące są limity produkcyjne w rolnictwie, które Unia
    Europejska próbuje narzucić Polsce, można było przekonać się choćby z
    opublikowanego 19 lutego 2002 r. w tak prounijnej "Rzeczpospolitej" tekstu
    Edmunda Szota "Za małe limity. Rolnictwo. Co proponuje Bruksela". Według
    Szota, "Unia Europejska wyliczyła Polsce limity, biorąc za podstawę lata 1995-
    1999, kiedy nasza produkcja rolna była znacznie niższa niż w drugiej połowie
    lat 80. (...) W latach 90. popyt na żywność był zduszony spadkiem dochodów
    ludności, a szeroko otwarte granice nie stanowiły żadnej zapory dla importu
    dotowanej żywności z Unii Europejskiej. W dodatku polskie rolnictwo dotknęły
    wcześniej dwie potężne susze (w 1992 i 1994 r.) oraz 'powódź stulecia' (w
    1997 r.)".
    "W rezultacie działania tych wszystkich czynników Polska od 1993 r. stała się
    trwałym importerem żywności, choć ze względu na potencjał produkcyjny swojego
    rolnictwa powinna być liczącym się eksporterem nadwyżek produkowanych.
    Dlatego zdaniem naszego środowiska rolniczego za podstawę ustalenia limitów
    produkcji powinno się wziąć lata wcześniejsze, kiedy produkcja rolna w Polsce
    była znacznie wyższa. W stosunku do lat 80. szczególnie mocno zmniejszyło się
    w Polsce pogłowie bydła, w tym krów, oraz spadła produkcja mleka i przetworów
    mleczarskich. W chowie owiec doszło do prawdziwej katastrofy: ich pogłowie
    zmniejszyło się kilkunastokrotnie".
    Podobne dane znajdujemy w zamieszczonym 7 lutego 2002 r. w "Gazecie
    Wyborczej", cytowanym tu już wcześniej, wywiadzie z takim fachowcem od spraw
    rolnych, jak Marian Brzóska. Powiedział on m.in.: "Myśmy już Unii dali
    prezent, degradując rolnictwo przez ostatnich 12 lat - 2 mln ha wypadło z
    uprawy, mamy o 3 mln krów mniej, 3 razy mniej bydła opasowego, 12 razy mniej
    owiec". Bardzo mocno skrytykował obecnie proponowane przez Unię limity
    produkcyjne dla Polski wicepremier i minister rolnictwa Jarosław Kalinowski.
    W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" z 23-24 lutego 2002 r.
    powiedział: "Komisja na podstawie danych z lat 1995-1999 wyliczyła średni
    plon zbóż, ten plon ma być podstawą do wyliczenia dopłat bezpośrednich do
    upraw polowych) - są one dla nas niekorzystne. Bruksela oparła je na latach,
    w których spadły na nas klęski żywiołowe. Faktycznie Unia chce ograniczenia
    naszej produkcji".
    Według cytowanego artykułu E. Szota w "Rzeczpospolitej": "Propozycje limitów
    produkcyjnych wyliczonych przez Unię powinny opierać się na szacunkach
    produkcji i spożycia żywności. Tymczasem z ich analizy wynika, że w
    następnych latach Komisja nie przewiduje w Polsce wzrostu stopy życiowej oraz
    towarzyszącego temu wzrostowi popytu na żywność.
    Naukowcy oceniają, że w Polsce występują obszary nędzy, w których spożycie
    jest znacząco niższe niż w innych grupach społecznych. Przyznane limity
    oznaczają, że gdyby sytuacja tych ludzi poprawiła się, Polska musiałaby
    zwiększyć import żywności".
    Zdaniem polskich ekspertów, z głównym negocjatorem w sprawach rolnych
    wiceministrem rolnictwa Jerzym Plewą na czele, "bez powiększenia kwot nie
    będzie miejsca na unowocześnianie produkcji. Utrzymanie ich na proponowanym
    przez Unię poziomie oznacza, że blisko połowa obecnie istniejących w Polsce
    gospodarstw będzie musiała przestać istnieć, żeby dać miejsce na rynku na
    rozwój większych i nowocześniejszych gospodarstw. Polska musi też uważać, by
    nie wpaść w pułapkę, w jaką wchodząc do Unii wpadła Hiszpania. Hiszpanie
    wynegocjowali za małą kwotę mleczną na rynek krajowy i w rezultacie przez
    pierwsze lata członkostwa w UE musieli importować mleko" ("Gazeta Wyborcza" z
    11 lutego 2002 r.).
    Tym, których może szokować tak egoistyczny dyktat UE wobec Polski w sprawie
    limitów produkcyjnych w rolnictwie, warto przypomnieć publikowane w
    październiku 1997 r. w paryskiej "Kulturze" uwagi b. zastępcy szefa polskiej
    sekcji BBC Andrzeja Koraszewskiego: "Unia Europejska, Światowy Bank, Stany
    Zjednoczone (...) będą się stanowczo opierały programom radykalnego
    zwiększenia produkcji rolnej w Polsce. Pamiętajmy, że Polska mogłaby
    zwielokrotnić swoją produkcję rolną, a rynek żywności jest terenem
    najbardziej drapieżnego konfliktu interesów i, oczywiście, próby wspomagania
    wzrostu produkcji żywności w Polsce będą natrafiały na opór zachodnich
    sojuszników". Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu



    Temat: Gdzie jest UPR?
    widze, ze znowu sie nie rozumiemy.
    Po pierwsze to ja sie Panie Klap zapytam, DLACZEGO tak emocjonalnie
    podchodzicie do tresci czyis, CUDZYCH, niekoniecznie slusznych pogladow?
    Po co ta ironia i zlosc?

    Jezeli ja napisalem, ze ta wypowiedz jest ciekawa, to zapewniam, ze JEST.
    JEST ONA WARTA ROZWAZAN. Nie to co klepanie w kolko mantry o podwyzkach,
    konstytucji, Nicei, Milerze, SLD, PO, programie Leppera i Kosciola.

    Oczywiscie kazdy ma prawo do wlasnego zdania i jasne jest, ze fragmentami
    ironia przebijajaca przez ten tekst moze komus zrobic przykrosc.

    Ale TO JEST WYBORCA, Panie Klap. To jest taka materia, jak plastelina
    przyczepiona do plotna wiszacego na patyku. Najpierw sie ja urabia a potem
    patrzy jak sie lopoce na wietrze w miare podmuchu.

    To NIE ZE MNA Pan dyskutuje Panie Klap, tylko z jakims anonimowym Stefanem z
    BOGWiGDZIE -> Wyborca. Materia. Zupelnie jakby mowil Pan do wiatru.
    Niech Pan nigdy nie zapomina, ze:

    Wyborca = GLOS LUDU.
    GLOS LUDU = WLADZA.

    PARTIA=dzialacze=osoby i te osoby MUSZA sie dostosowac ZAWSZE do wyborcow.
    Na tym polega demokracja, o czym Pan zapewne wie. I to jest wazne. Gdyby takie
    przeslanie dotarlo do central zwiazkowych, parti politycznych i ugrupowan
    opozycyjnych, to mielibysmy zupelnie inna polityke.

    Ten Stafan nie jest zreszta taki calkiem glupi! Przesledzmy to jeszcze raz:

    "Niepoważne traktowanie upeeryzmu przychodzi mi jednak o wiele łatwiej. W dość
    udany sposób zrobili z liberalizmu ogólnopolskie pośmiewisko. Zamiast wyjaśniać
    ludziom samoregulację zajęli się teczkami Macierewicza, karą śmierci, i
    odsyłaniem zainteresowanych na Wyspy Dziewicze."

    To jest o Panskim ugrupowaniu. To jest obiektywna prawda. Sam Pan pisal rok
    temu, jak UPR ma pewna niezasluzona opinie i nalezy te opinie ksztaltowac,
    czyli zmieniac. Pamieta Pan? Proponowal Pan dawac przyklad i wplywac na opinie
    spoleczna. Skarzyl sie Pan, ze media i wladze preferuja metody propagandowe
    oparte na wysmiewaniu UPR. Czyz nie? Czy musze siegnac do cytatow?

    "Korwin z takim samym świętym przekonaniem gromi związki zawodowe, z jakim
    domaga się, żeby chodzć w garniturach, oraz żeby w kościele kobiety klękały na
    dwa kolana a mężczyźni na jedno."

    To jest pewne przejaskrawienie lecz istotnie wskazuje pewna ceche, ktora ja
    nazwalbym BRAKIEM ELASTYCZNOSCI. Zgadzam sie. Daje od razu przyklad. UPR UPARLO
    SIE NA TE CZARNE KRZYZE. UPARLO SIE I KONIEC.

    Pana kolega napisal do mnie list, ze ten wizerunek bedzie sie powoli zmienial.
    Dostal osobiscie zapewnienie z CENTRALI UPR w Warszawie. Dostal PISEMNIE
    informacje, ze do konca marca 2004 zmiany beda widoczne na portalu.
    I co? I NIC.

    Stefan pisze, ze Korwin jest uparty. Gdyby potraktowac te opinie statystycznie,
    to wyjdzie, ze WYBORCY uwazaja partie UPR za uparta.

    JA uwazam UPR za partie nie tylko uparta, lecz do tego zlosliwie uparta.
    Po co jest ta cala otoczka dzialan, te obiecanki, te wszystkie pozy i dyskusje,
    jak cala para idzie w gwizdek a najzdolniejsci z was majacy po dwa fakultety,
    zebrza sie u mnie o prace, bo wlasnie przyjechali i ZA NIC W SWIECIE do Polski
    nie zamierzaja wracac?

    "Gdyby UPR miał elektorat liczących się rozmiarów, to Korwin przy swojej
    nierównowadze emocjonalnej i nieumiejętności odróżnienia spraw ważnych od
    dupereli byłby niebezpieczny"

    Czy to jest nieprawda? Prawda!

    Wyborca oczekuje, ze JEGO PRZEDSTAWICIEL bedzie go reprezentowal.
    Wyborcy CZEKAJA na kandydatka o KRYSZTALOWYM charakterze - po to, aby w koncu
    moc spac spokojnie i nie bac sie, ze za chwile kolejna ekipa zlodzieji sprzeda
    cala Polaske jakims hipermarketom, lub spekulantom, lub Kulczykom, lub Rosjanom.
    Zreszta skad ja moge wiedziec, czego sie u Was w Polsce wyborcy boja?

    Ten strach i ten brak ZAUFANIA do tych kandydatow powoduje niska frekwencje,
    a wypowiedzi Korwina, niezaleznie w jakim kontekscie powoduja u ludzi LEKI.
    Leki, czyli strach trzeba tlumic w zarodku.

    Pan Panie Klap, podpina swoja krytyke i zabawia sie Pan w jakies cytaty
    polemiczne z obcym anonimowym Stefanem a umyka Panu sedno calej wypowiedzi.

    Nie mozna sie obrazac na wyborcow. Trzeba ich umiejetnie sluchac i madrze
    przekonywac.

    Dlaczego taki Lepper - bedac EWIDENTNIE nieuczciwym czlowiekiem potrafi
    przekonac ludzi, ze jest wlasnie ta opoka biednych, obronca sprawiedliwosci
    spolecznej i wyborcow?

    To forum mialo byc powaznym medium wymiany opinii. To nie jest zabawa.
    Sa co prawda tacy, ktorym sie wydaje, ze to jest fajny relaks i mozliwosc
    spotkanie "przyjaciol". Ale to nie prawda.


    Ten Stefan wypowiada DOKLADNIE odczucia elektoratu PO.
    Ludzie maja sklonnosci oddawania sie innym w opieke. To taki instynkt stadny.
    Dlatego programy telewizyjne odgrywaja tak ogromna role w namawianiu
    spoleczenstwa do zakupow, chocby akcji, ale tez partii politycznych.

    Niech Pan o tym pomysli w wolnej chwili. Tego Stefana, to ja namowilbym do
    glosowania na UPR w 4 minuty. No moze 10, jak zaschloby mi w gardle i musialbym
    patrzyc mu sie prosto w oczy przez caly czas rozmowy.

    Co do zwalania winy na kogos, to juz jest zupelnie niepowazne. Posluchaj Klap
    raz a dobrze. W zyciu zdaza sie mase glupoty, wypadkow, przypadkow, przekupstwa
    ignorancji i zlych intencji. Na tym wlasnie polega madre dzialanie czlowieka
    rozumnego, zeby te wszystkie wydarzenia wpasowac do swojego kalendarza,
    przewidziec je naprzod i kontrolowac sytuacje w kazdej pozycji. Nawet jak sie
    lezy na plecach. Zwalanie winy na dziennikarzy, na wiatr, na inwestorow
    zagranicznych, powodz stulecia, na mafie, na Michnika, na SLD i UE jest
    smieszne. Liczy sie tylko skutek koncowy. Efekt.

    Wyborca=plastelina na sztandarze pogladow spolecznych.
    Przeglądaj resztę wypowiedzi z tematu
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • witch-world.pev.pl



  • Strona 2 z 3 • Wyszukano 152 wyników • 1, 2, 3

    Design by flankerds.com